Łapówka za wolność: Mężczyzna skończył w policyjnej celi zamiast w izbie wytrzeźwień
W sobotni wieczór, w okolicach godziny 19, patrol policji z Mysłowic natknął się na niespodziewaną sytuację w dzielnicy Kosztowy. Funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, którego chwiejny chód i stan wskazywały na poważne zagrożenie dla jego życia, zwłaszcza przy panujących niskich temperaturach. Policjanci postanowili interweniować, mając na uwadze jego bezpieczeństwo, jednak szybko okazało się, że nie ma możliwości odprowadzenia go do domu.
Interwencja i próba przekupstwa
Policjanci, zaniepokojeni stanem 34-latka, zdecydowali się na przewiezienie go do izby wytrzeźwień. Podczas tej procedury doszło do niespodziewanego zwrotu akcji. Mężczyzna, próbując uniknąć dalszych konsekwencji, zaproponował funkcjonariuszom łapówkę w wysokości 400 złotych w zamian za odstąpienie od swoich obowiązków.
Nieudana próba uniknięcia odpowiedzialności
Policjanci bez wahania poinformowali mężczyznę, że jego oferta stanowi poważne przestępstwo i w związku z tym zostanie on zatrzymany. Mimo to, 34-latek nie zrezygnował z prób przekonania funkcjonariuszy do odstąpienia od swoich obowiązków. W rezultacie, zamiast do izby wytrzeźwień, trafił do policyjnej celi, gdzie spędził noc.
Konsekwencje prawne i dalsze kroki
Następnego dnia, po wytrzeźwieniu, mężczyzna usłyszał zarzuty związane z próbą przekupstwa policjantów. Teraz o jego losie zadecyduje sąd, który rozpatrzy sprawę dotyczącą obietnicy udzielenia korzyści majątkowej w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Sprawa ta podkreśla, jak ważne jest przestrzeganie prawa i uczciwość w działaniach zarówno obywateli, jak i stróżów prawa.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Mysłowicach
